Szkolny Klub Historyczny

Nauka historii przez gry
czwartek, 27 kwietnia 2017 07:46
Zainteresowanie uczniów historią nie jest łatwym zadaniem, ale dającym wiele satysfakcji. Jak można przyswajać wiedzę historyczną? Oczywiście przy okazji dobrej zabawy. Taką formę edukacyjną wprowadzono na zajęciach historii i społeczeństwa.

                                            

Na zajęciach wykorzystano następujące gry planszowe

  • Pan tu nie stał oraz Reglamentacja – to gra, której kanwą są lata 80. XX w. Tym razem zadaniem graczy jest skompletowanie odpowiedniej ilości artykułów pierwszej potrzeby w sytuacji braku towarów w sklepach, dzięki czemu gra świetnie oddaje „kartkowe” realia reglamentacji towarów.
  • „Pamięć ’39”, oparta na zasadach popularnej gry „Memory”, wprowadza uczniów w tematykę kampanii wrześniowej 1939 r., operując archiwalnymi zdjęciami
  • „ZnajZnak” jest grą edukacyjną przeznaczoną dla dwóch graczy, w której wiedza przychodzi samoistnie podczas rozgrywki. Przy użyciu jednego kompletu kart w „ZnajZnak” mogą grać jednocześnie nawet 32 osoby. W trakcie rozgrywki w „ZnajZnak” gracze uczą się rozpoznawać symboliczne dla polskiej historii znaki, daty, postacie, miejsca, przedmioty…
  • Wojna w obronie Lwowa -Zadaniem 7. Eskadry Myśliwskiej jest powstrzymanie 1. Armii Konnej, która galopuje w kierunku Lwowa. Polscy i amerykańscy lotnicy starają się zatrzymać natarcie bolszewików na linii Bugu. Po raz pierwszy w historii samoloty walczą z uzbrojoną w karabiny kawalerią. Przed 95 laty garstka pilotów powstrzymała wielotysięczną konnicę
  • Kolejka-Gra Kolejka przeznaczona jest dla 2 do 5 graczy, a z dodatkiem „Ogonek” dla 6, a jedna gra trwa godzinę. Gra polega na zdobyciu określonej liczby artykułów ze sklepów znajdujących się na planszy. Na początku gry pionki (po 5 pionków na gracza) rozstawia się w kolejce do sklepów. Na końcu kolejki staje spekulant. Na początku każdej tury odbywa się „dostawa”, polegająca na umieszczeniu w sklepach artykułów wylosowanych na kartach dostawy. Po dostawie odbywają się „przepychanki kolejkowe”, polegające na przestawianiu pionków na planszy zgodnie z instrukcjami znajdującymi się na kartach kolejki. Później pionki „zabierają” towary do domu, po czym z powrotem wracają na plansze do kolejek. Po pięciu turach kolejki ustawiane są na nowo, a z planszy zabiera się zużyte karty kolejki, które wracają do graczy. Kiedy gracz zbierze wszystkie artykuły, wygrywa grę.
  • Światowy konflikt-Czasy współczesne, kraj położony gdzieś pomiędzy strefami wpływów wschodu i zachodu. Jesteś lokalnym politykiem, który chce przejąć władzę w państwie wykorzystując ku temu wszystkie dostępne wpływy zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrze. Żeby pokonać innych podobnych sobie będziesz musiał ich zwodzić i kłamać. Właśnie tak pokrótce przedstawia się fabuła gry karcianej Światowy Konflikt.
  • Timeline-Co wynaleziono najpierw: żarówkę czy okulary? Co powstało wcześniej: Empire State Building czy pierwsze wydanie Władcy Pierścieni J.R.R Tolkiena? Alfabet Morse’a powstał przed, czy po wynalezieniu korkociągu?Wraz z grą karcianą Timeline poznasz odpowiedzi na te, oraz tysiące innych pytań, konfrontując swą wiedzę i domysły z faktyczną chronologią.
  • 1 2 
  • 3 4

Autor: p. A. Siepetowska

 

26 kwietnia Szkolny Klub Historyczny zaprosił do naszej szkoły weterana działań poza granicami kraju
środa, 26 kwietnia 2017 19:25

Kapitan Dariusz DEMSKI z Centrum Operacji Morskich – Dowództwa Komponentu Morskiego wykonujący zadania w dowództwie Train Advise Assist Command–East w bazie Gamberi oficer z Sekcji Bezpieczeństwa Lotów COM-DKM, wraz innymi żołnierzami koalicji pełnił głównie zadania doradcze w dowództwie korpusu Afgańskich Sił Zbrojnych. Pan kapitan brał udział także w misjach na terenie byłej Jugosławii oraz w Syrii. Nasz gość mówił o powinnościach żołnierskich, strachu jaki towarzyszy żołnierzom oraz jak z obawami walczyć. Na koniec podkreślił, iż dla dobra Ojczyzny zawsze warto jest ryzykować. Uczniowie zachęceni zostali do udziału w projekcie List do Żołnierzy. Serdecznie dziękujemy za spotkanie.

10 12

14 16

Autor: p. A. Siepetowska

 

35 rocznica wprowadzenia stanu wojennego
czwartek, 15 grudnia 2016 14:21

13 grudnia 1981r.Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, na czele z gen. W.Jaruzelskim w Polsce stan wojenny. Tego dnia złamano nadzieje milionów Polaków i na wiele lat odsunięto szansę na przemiany.

Po wprowadzeniu w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. stanu wojennego władze PRL rozpoczęły represje – ludzi wyrzucano z pracy (głównie w wyniku tzw. weryfikacji kadr, będących w rzeczywistości czystkami politycznymi), aresztowano i internowano.

Na początku listopada 1982 r. sięgnięto też po inną, stosowaną już wcześniej broń – wysyłanie opozycjonistów do wojska. Ten rodzaj represji, określony przez przesłuchiwanego twórcę stanu wojennego Wojciecha Jaruzelskiego mianem „inteligentnej formy internowania”, objął działaczy opozycji (głównie „Solidarności”) uznanych za ekstremistów. Trafili oni (jako rezerwiści) na trzymiesięczne „przeszkolenie”. Podobny los spotkał członków organizacji młodzieżowych (np. Niezależnego Zrzeszenia Studentów), którzy otrzymali powołanie do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Osoby te były typowane przez Wojskową Służbę Wewnętrzną w ścisłej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Celem operacji było osłabienie opozycji przed zapowiadanym na 10 listopada 1982 r. protestem przeciwko delegalizacji NSZZ „Solidarność”, którego władze się obawiały.

Tej formie represji poddano blisko dwa tysiące osób. Dotychczas Instytutowi Pamięci Narodowej udało się ustalić nazwiska 1447 rezerwistów powołanych na „ćwiczenia” oraz264 poborowych powołanych do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Trafili oni do Brzegu, Budowa, Chełmna nad Wisłą, Czarnego, Czerwonego Boru koło Łomży, Głogowa, Gorzowa Wielkopolskiego, Rawicza, Trzebiatowa, Unieścia (rezerwiści), Chełma, Jarosławia, Węgorzewa (poborowi). Zdarzało się, że byli przetrzymywani w skandalicznych warunkach – niekiedy, mimo mrozów, w namiotach (Chełmno) czy wagonach kolejowych (Czerwony Bór). Poddawano ich przesłuchaniom, rewizjom i innym szykanom. Byli też zmuszani do ciężkiej i często bezsensownej pracy. Poddawano ich (podobnie jak osadzonych w ośrodkach internowania) indoktrynacji politycznej, prowadzonej w tym przypadku nie przez SB, ale przez aparat polityczno-wychowawczy (L)WP. 

Historia tworzy naszą tożsamość. W naszej najnowszej historii nie ma innego wydarzenia jak stan wojenny, które w podobny sposób wpływało na dzisiejszą rzeczywistość. Wciąż żywe jest doświadczenie zarówno komunistycznej władzy, jak i niezwykle szerokiego oporu przeciwko dyktaturze. 13 grudnia Szkolne Koło Historyczne chcąc przypomnieć okoliczności wprowadzenia stanu wojennego, atmosferę jak panowała na ulicach wcieli się w role żołnierzy WP , MO oraz ZOMO. Na każdej przerwie można było usłyszeć utwory z lat 80-tych np. Przemysława Gintrowskiego, Jacka Kaczmarskiego, Krystyny Prońko, Obywatela GC czy zespołów Lombard, Big Cyc, De Press czy Kult.

Serdecznie dziękujemy za pomoc w realizacji upamiętnienia rocznicy uczniom klasy IIALO Patrykowi Kowalskiemu oraz Mateuszowi Zaborowskiemu.

5 11

8 19 4

 

Spotkanie z z Witoldem Mieszkowskim, autorem książki Szkice z „Łączki” z krążownikiem Aurora w tle
piątek, 18 listopada 2016 12:52
Szkolne Koło Historyczne było gospodarzem spotkania z Witoldem Mieszkowskim, autorem książki Szkice z „Łączki” z krążownikiem Aurora w tle, które odbyło się 17 listopada. Witold Mieszkowski jest synem skazanego na śmierć w 1952 roku,  komandora Stanisława Mieszkowskiego. W tej trudnej lekcji historii i patriotyzmu uczestniczyła młodzież z Ia, IIa, IIIb Liceum Ogólnokształcącego. 1

Stanisław Artur Mieszkowski

urodził się 17 czerwca 1903 roku w Piotrkowie, w rodzinie Juliusza i Stanisławy Reginy z Wojeńskich. Początkowo uczęszczał do gimnazjów w Piotrkowie Trybunalskim i Pabianicach oraz należał do harcerstwa. Gdy został przeniesiony do Gimnazjum im. Hetmana Stanisława ŻółkiewskiegoSiedlcach rozpoczęła się wojna polsko-bolszewicka. Zgłosił się jako ochotnik do Wojska Polskiego. Walczył na froncie czeskim w szeregach 22 Pułku Piechoty.

Po zakończeniu działań wojennych powrócił do Siedlec, gdzie w 1923 roku zdał maturę. W latach 1923-1924 był słuchaczem Szkoły Podchorążych Piechoty w Warszawie, a w latach 1924-1927 słuchaczem Oficerskiej Szkoły Marynarki Wojennej w Toruniu. 10 września 1927 roku Prezydent RP Ignacy Mościcki mianował go podporucznikiem ze starszeństwem z 15 sierpnia 1927 roku i 8. lokatą w korpusie oficerów marynarki wojennej (korpus morski).

Pierwsze stanowisko służbowe objął w dywizjonie ćwiczebnym w Gdyni, jako oficer wachtowytrałowcaORP „Rybitwa”. W 1928 roku wyznaczono go dowódcą plutonu w Kadrze Marynarki Wojennej w Świeciu, a rok później został oficerem wachtowym okrętu szkolnego ORP Wilia. 15 sierpnia 1929 roku awansował na porucznika ze starszeństwem z 15 sierpnia 1929 roku i 8. lokatą w korpusie oficerów marynarki wojennej (korpus morski). W tym samym roku w Toruniu ukończył kurs przygotowawczy dla oficerów wyjeżdżających na studia za granicę, a w następnym roku Morską Szkołę Artylerii w Tulonie (franc. École des Officiers canonnier). Od 1930 do 1931 roku był wykładowcą w Szkole Specjalistów Morskich w Świeciu, po czym pełnił funkcję zastępcy dowódcy okrętu na torpedowcach ORP PodhalaninORP Mazur. W 1933 roku rozpoczął służbę w dywizjonie kontrtorpedowców w Gdyni, będąc I oficerem artylerii kontrtorpedowca ORP Burza. Od 1934 roku pełnił służbę w Kierownictwie Marynarki Wojennej w Warszawie na stanowisku kierownika Referatu Broni Szefostwa Artylerii i Służby Uzbrojenia.

 

 2

27 czerwca 1935 roku awansował na kapitana ze starszeństwem z 1 stycznia 1935 roku i 7. lokatą w korpusie oficerów marynarki wojennej (korpus morski). W 1935 roku dowodził kanonierką ORP Generał Haller oraz torpedowcem ORP „Ślązak”. Jeszcze w tym samym roku wyznaczono go dowódcą torpedowca ORP „Mazur” i kierownikiem grupy artylerii w Centrum Wyszkolenia Specjalistów Floty w Gdyni. W 1936 roku został oficerem artylerii w Dowództwie Floty, a następnie z ramienia Szefostwa Artylerii i Służby Uzbrojenia nadzorował budowę stawiacza min ORP „Gryf”Hawrze (Francja). W 1937 roku był I oficerem artylerii w pierwszych załogach niszczycieli OORP „Grom”„Błyskawica” oraz zasiadał w komisjach odbioru tych okrętów w Cowes (Wielka Brytania). Od 1938 roku był dowódcą kanonierki ORP Generał Haller i dowódcą Oddziału Podchorążych Szkoły Podchorążych Marynarki Wojennej. W 1938 roku w Gdyni ukończył kurs dla kapitanów marynarki przed awansem na oficerów sztabowych. Oddziałem Podchorążych kierował do czasu ewakuacji Szkoły Podchorążych Marynarki Wojennej na Wołyń przed rozpoczęciem II wojny światowej.

Podczas kampanii wrześniowej dowodził początkowo grupą kanonierek i kanonierką ORP „Generał Haller” w dywizjonie minowców, biorąc udział w obronie przeciwlotniczej gdyńskiego portu, osłonie stawiania min morskich na Zatoce Gdańskiej (Operacja „Rurka”) oraz przejściu grupy na Hel. Po wyokrętowaniu załóg kanonierek 3 września objął dowództwo odcinka przeciwdesantowego na cyplu helskim. Od 14 września do zakończenia obrony Wybrzeża dowodził baterią dział wymontowanych w Jastarni z trałowców typu FM. 2 października 1939 roku, po kapitulacji załogi Helu, dostał się do niewoli niemieckiej i przez resztę wojny znajdował się w oflagach: X B Nienburg, XVIII B Spittal i II C Woldenberg. W trakcie przebywania w obozach wykładał artylerię i język rosyjski oraz kierował sekcją rekwizytów teatralnych.

W 1945 roku po wyjściu z oflagu zdecydował się powrócić na Wybrzeże i rozpoczął pracę w Głównym Urzędzie Morskim na stanowisku kapitana portu w Kołobrzegu. Na początku 1946 roku został powołany do służby czynnej w Marynarce Wojennej w Gdyni i wyznaczony dowódcą Flotylli Trałowców. Po pół roku przeniesiono go do Oficerskiej Szkoły Marynarki Wojennej na Oksywiu, gdzie był jej organizatorem, dyrektorem nauk Wydziału Morskiego i p.o. komendanta szkoły. Od 6 marca 1947 roku pełnił funkcję szefa Sztabu Głównego Marynarki Wojennej. W 1949 na krótko objął stanowisko zastępcy dowódcy Marynarki Wojennej do spraw liniowych. 15 listopada 1949 został wyznaczony na stanowisko dowódcy Floty.

 3

Był autorem licznych artykułów o siłach morskich w takich pismach jak Bellona, Marynarz Polski, Polska Zbrojna, czy Przegląd Morski. W latach 1947-1950 przewodniczył Komitetowi Redakcyjnemu tego ostatniego. Przetłumaczył książkę Port Artur Aleksandra Stiepanowa.

20 października 1950 roku został aresztowany przez funkcjonariuszy Głównego Zarządu Informacji MON i poddany brutalnemu, trwającemu dwa lata śledztwu. Formalnie, dowódcą Floty pozostawał do 14 lutego 1951 roku, po czym został przeniesiony do dyspozycji szefa Departamentu Personalnego MON. Z dniem 22 listopada 1951 roku został przeniesiony do rezerwy.

21 lipca 1952 roku Najwyższy Sąd Wojskowy w Warszawie (Sn.14/52) skazał go na podstawie artykułu 86 § 1, 2 KK WP oraz artykułu 7 w związku z artykułem 15 § 2 małego kodeksu karnego na karę śmierci z utratą praw na zawsze i przepadkiem mienia.

Ławie sędziowskiej przewodniczył pułkownik Piotr Parzeniecki. Wraz nim skazani zostali w tym samym procesie tzw. „spisku w wojsku”: kmdr por. Robert Kasperski, kmdr por. Zbigniew Przybyszewski, kmdr Jerzy Staniewicz i Marian Wojcieszek. W całym tzw. „spisku komandorów” skazano pod fałszywymi zarzutami działalności szpiegowskiej na karę śmierci lub dożywotnie więzienie 7 oficerów Marynarki Wojennej, pomimo ich wycofania się w procesie z wymuszonych zeznań. Pozostałymi skazanymi byli kmdr por. Kazimierz Kraszewski oraz kmdr por. Wacław Krzywiec. Prezydent Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Wyrok wykonano w Więzieniu Mokotowskim w Warszawie 16 grudnia 1952 roku. Jego zwłoki zostały przez organa bezpieczeństwa publicznego potajemnie pogrzebane na tzw. „Łączce” na terenie Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

Decyzją z 24 kwietnia 1956 Naczelny Sąd Wojskowy wznowił postępowanie i uchylił wyrok z 1952, stwierdzając całkowitą niewinność skazanych. Raport Komisji Mazura wymienia go z nazwiska jako bezzasadnie skazanego na śmierć.

Powrót do PRLu
środa, 09 listopada 2016 21:29

Odpowiadając na wezwanie Przewodniczącego Komitetu Centralnego Fabryki Kultury, Towarzysza Tomasza Wiśniewskiego, młodzież ZSP w Redzie stawiła się w dniu 9 listopada na terenie obiektu w celu obejrzenia wystawy eksponatów z czasów PRL-u.

W Fabryce Kultury czekała na nas w pełni wyposażone mieszkanie z epoki, w tym duży pokój, kuchnia i pokój dziecięcy, w którym pobawić się można było w bazę, bajki puszczane były na autentycznym rzutniku „Ania” oraz mnóstwo eksponatów, które przeniosły nas w realia Polski Rzeczpospolitej Ludowej.

Wystawa PRL sprawiła, że młode pokolenie poznało życie w czasach kiedy stało się w kolejce z kartkami, kwitł handel wymienny, pomarańcze widywano tylko na święta, a fiat 126p był prawdziwą perełką motoryzacji! Nauczyciele przypomnieli uczniom jasne i ciemne strony PRL.

1 4

21 25

Autor: p.A.Siepetowska